Wyszukiwarka
AKTUALNOŚCI

GUBERNATOR
 
  Łukasz Grochowski
ROTARY NA ŚWIECIE
ROTARY W POLSCE
KLUBY W POLSCE
NASZE KINO
O ROTARY
ROTARIANIN
  • ROTARY CLUB MEETENG ARE HELD EVERY MONDAY AT 7 PM IN HOTEL RADISON BLU (PANORAMA HALL) PURKYNIEGO 10 STREET 50-156 WROCŁAW - WELCOME ALL

  • SPOTYKAMY SIĘ ZAWSZE W PONIEDZIAŁKI O GODZ. 19:00 HOTEL RADISON BLU (SALA PANORAMA) UL. PURKYNIEGO 10, 50-156 WROCŁAW - SERDECZNIE ZAPRASZAMY!

Owoce książąt kłodzkich

Henryk Grzybowski

Owoce książąt kłodzkich

 

Wstęp

Ziemia kłodzka w całości oraz poszczególne dobra były w swojej historii we władaniu wielu rodów, których przedstawiciele byli z nią bardziej lub mniej związani. Ich nazwiska zapisano w kronikach i dokumentach historycznych, niekiedy w kamieniu budowanych przez nich pałaców czy też  fundowanych kościołów. Trzy z tych postaci zapisało się jednak w nazwach przedmiotów z kategorii codziennego, a właściwie sezonowego użytku – owoców. Różna jest ich popularność, niektóre nieoczekiwanie wracają do łask.

W porządku chronologicznym przedstawię owoce, noszących nazwy osób z królewskich rodów:  Orańskiego-Nassau i Hohenzollernów, oraz arystokratycznej już wtedy, hrabiowskiej, choć od dawna związanej z hrabstwem kłodzkiej rodziny szlacheckiej – Althannów.

Okazuje się, że między postaciami, których nazwiska przewijają się w tej opowieści istnieją związki genealogiczne lub dziejowe, a pewna wschodnia część ziemi kłodzkiej – klucz stroński – naznaczona jest śladami wszystkich tych postaci.

 

1. Grusza Prinzessin Marianne/Księżniczka Marianna, 1818

Marianna Orańska-Nassau (1810–1883) – księżniczka niderlandzka, córka króla Zjednoczonych Niderlandów Wilhelma I Orańskiego i jego pierwszej żony Wilhelminy Pruskiej z domu Hohenzollern, córki króla pruskiego Fryderyka Wilhelma II) to postać dobrze znana. W 1828 roku zaręczyła się z Gustawem Wazą, wygnanym królem Szwecji, jednak do ślubu nie doszło pod presją marszałka Francji, który został władcą szwedzkim, Jana-Baptysty Bernadotte'a. W 1830 roku wyszła za mąż za księcia Albrechta Hohenzollerna starszego, najmłodszego syna kolejnego króla Prus Fryderyka Wilhelma III. Związki dynastii orańskiej z Hohenzollernami były pewną tradycją, gdyż także starszy brat Marianny Fryderyk Holenderski pięć lat wcześniej wziął za żonę starszą siostrę Albrechta, Luizę i to ich córka Ludwika Orańska została w przyszłości królową Szwecji.

Marianna była właścicielką klucza strońskiego na ziemi kłodzkiej i wzniesionego według projektu Schinkla pałacu w Kamieńcu Ząbkowickim. W historii, oprócz urody, zapisał się jej zmysł ekonomiczny, dzięki któremu przyczyniła się do znacznego rozwoju dóbr, których była właścicielką. Budowała drogi gospodarcze i dukty, co umożliwiło rozwój okolicznych wsi i zagospodarowanie rozległych lasów, zwłaszcza w Górach Bialskich i Masywie Śnieżnika. Na nizinach zakładała stawy rybne z hodowlą pstrąga. Z jej inicjatywy koło Stójkowa wybudowano w piec hutniczy, fryszerkę i szlifiernię, przerabiające rudę z Siennej i Janowej Góry, w Stroniu Śląskim założono hutę szkła i kamieniołomy marmuru, pod Śnieżnikiem specjalistyczną farmę krów. Od 1855 roku zamieszkała w Reinhartshausen (dziś Erbach, dzielnica miasta Etville w Hesji), na zachód od Wiesbaden. Była jedną z bardziej niekonwencjonalnych postaci kobiecych w XIX w.

Grusza Księżniczka Marianna nazywana też, zwłaszcza w północnych Niemczech, Frühe Bosc (Wczesna Bosc), Kaiserkrone („Korona cesarska“) lub Salisbury, jest starym szczepem, wyhodowanym przez profesora van Monsa w Belgii w 1800 roku. Jean-Baptiste van Mons (1765–1842) był belgijskim fizykiem, chemikiem, botanikiem i pomologiem, w latach 1817–1830 profesorem chemii i nauk rolniczych Uniwersytetu w Leuven (obecnie Katolicki Uniwersytet Lowański). Nowej odmianie dał w 1818 roku początkowo nazwę Salisbury. Jednak Adrian Diel (1756–1839), niemiecki lekarz i twórca pomologii[1], dał gruszce równocześnie imię młodziutkiej księżniczki[2], prawdopodobnie na fali entuzjazmu wywołanego powstaniem w 1815 roku niepodległego Królestwa Zjednoczonych Niderlandów pod berłem dynastii Orańskiej-Nassau (obejmującego dzisiejszą Holandię i do 1830 roku Belgię). Za to z pewnością była to promocja związana z pozyskaniem przychylności królewskiej. Diel bowiem zajmując się naukowo systematyką drzew owocowych, nie stronił także, korzystając z protekcji władców niderlandzkich, będących jednocześnie władcami Księstwa Nassau w Niemczech, z politycznego wsparcia sadownictwa w księstwie. Dzięki niemu na miejscu zniszczonych przez szkodniki winnic utworzono ogromne gaje śliwy. Był inicjatorem obsadzenia poboczy dróg drzewami owocowymi i (choć o witaminach jeszcze wtedy nie słyszano) założenia sadów przy szkołach dla uczniów z biednych warstw społeczeństwa, którzy nie tylko byli marnie odziani, ale i często nie dojadali. Echo tego ruchu obserwujemy m.in. w Polanicy, gdzie w latach 90. XIX w. kierownik szkoły Wilhelm Welzel założył sad jabłoniowy, także z myślą o nauce pielęgnacji drzew[3]. Bardzo prawdopodobne, że wśród drzew rosła jabłoń Książę Albrecht Pruski, o której przeczytamy dalej.

Facebook